Przejdź do głównej zawartości

-2

czasami chcę z siebie wyrzucić całe zło, całą swoją wściekłość i niezrozumienie, ale nie mogę. jest w środku jakaś blokada, której nie mogę pokonać, chociaż często bym tak chciała. nikt nie chce wiedzieć, nikt nie chce słuchać.
to okropne.
mówię o jednym, słucham o biedactwie drugiej osoby, która jakby mnie nie widziała.
a kim ja jestem.
chyba nikim, skoro jestem jak ściana.
jedyną dobrą uciechą tego dnia jest przeczytanie całej serii Trylogii Czasu, w której jestem aktualnie zakochana.
idę grać, nie będę tracić własnych nerwów.
nawet mi się nie chce.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pisanie pisarki

Przede mną od kilku tygodni otwarte jest okienko Worda. Puste. Czeka, aż wypełnię je swoimi słowami, które kłębią się w mojej głowie. Leci piosenka za piosenką, przemija kolejny odcinek serialu, a karta dalej pozostaje pusta. Oczy, zaczerwienione od przecierania, tylko bezmyślnie gapią się w ekran i prześlizgują się po kolejnych literach. Mam za dużo i za mało słów w głowie. Przejęzyczam się coraz częściej, a kiedy chcę coś powiedzieć, coś, co jest ważne, zacinam się i mam pustkę w głowie. Nie wiem, co się dzieje. Śmieję z siebie. Mam tak od dwóch miesięcy. Wtedy po prostu biorę do rąk aparat i gdzieś wychodzę. Dzisiaj pierwszy dzień wiosny, także ten najgorszy czas za nami. Będzie coraz jaśniej i coraz bardziej zielono. Ja niedługo będę miała najgorsze rzeczy za sobą (mam nadzieję, że wszystko pokończy się w czerwcu). Może wtedy coś wróci? Nie będę jak jakiś cielak, który tylko się włóczy i chce spać. Jutro środa, 3. dzień tygodnia. Musze pojechać po słuchawki, bo moje poprzednie z...